TO BYŁO PODPALENIE

Aktualności » TO BYŁO PODPALENIE

Całą sytuacje zauważył operator monitoringu miejskiego, który natychmiast przekazał tą informacje dyżurnemu straży miejskiej. Na miejsce skierowano patrol oraz wezwano straż pożarną. Ogień objął już wszystkie krzesełka złożone w ogródku, płomienie sięgały markizy, istniało zagrożenie, że za chwilę może zapalić się styropianowe ocieplenie elewacji. Strażnikom udało się częściowo stłumić ogień przy użyciu gaśnicy samochodowej. Po chwili na miejsce przybyła jednostka ratowniczo gaśnicza. Po kilkunastu sekundach było już po akcji. Po ugaszeniu pożaru, patrol obejrzał zapis z monitoringu. Strażnicy bez trudu rozpoznali podpalacza. Był to Marcin O., bezdomny, który właśnie opuścił zakład karny, gdzie odbywał karę aresztu, po jednym z wyroków z wniosku straży miejskiej. Strażnicy ponownie wyjechali w teren poszukując sprawcy podpalenia. Tuż po godzinie 600 podpalacz został schwytany. Przyznał się do podpalenie, nie był w stanie wyjaśnić dlaczego to zrobił. Obecnie oczekuje w policyjnej izbie zatrzymań na postawienie zarzutów.